Stefski i Hutch- ARTYŚCI WSPIERAJĄCY AKCJĘ ELFY SBE

Stefski i Hutch (czyt. „hacz”) to duet wokalisty, Stéphane’a Włodarczyka i gitarzysty, Tomasza Bogackiego. Zespół powstał w 2015 roku i zdążył wystąpić na takich imprezach jak Spring Break 2016, CJG Europejskie Targi Muzyczne, Łódź Songwriter Festiwal 2017 czy Gala „Wokół Stodoły”, dzieląc scenę z takimi gwiazdami jak Kazik, Perfect, Sorry Boys czy Rykarda Parasol. Po wydaniu kilku indie rockowych singli i EPki w języku angielskim, duet zdecydował się na debiut w języku polskim. Pierwszy krok w stronę tradycji polskiej piosenki został zresztą postawiony już w 2016, kiedy to muzycy nagrali cover Czesława Niemena, “A Varsovie” czyli “Sen o Warszawie” w jego oryginalnej, francuskiej wersji. Był to naturalny wybór dla urodzonego i wychowanego w Paryżu Stefskiego. Twórczość zespołu to ciągłe poszukiwanie pomiędzy tym, co lokalne, a tym co jest uniwersalne.

Stefski&Hutch

  1. Gracie to, na co macie ochotę. W dzisiejszych czasach, kiedy to bardzo często muzycy grają to, co się sprzedaje, wy stawiacie na pasję i patrzycie wyłącznie na to, co sami kochacie w muzyce. Czy taka postawa się opłaca?

Chyba nie za bardzo (śmiech). Ale wiedzieliśmy od początku że najtrudniej jest sprzedać muzykę która próbuje zatrzymać jakąś własną swoją  osobowość i że to zajmie trochę czasu zanim uda nam się dotrzeć do ludzi wrażliwych akurat na nasze brzmienie. W styczniu dopiero wydajemy pierwszy album który będzie tym pierwszym kamieniem pod budową własnego stylu. Myślę że publiczność usłyszy wtedy tę naszą radość z tworzenia i grania muzyki, wolnej od kalkulacji i formatowania.

  1. Muzyka alternatywa staje się modna. Pojawia się coraz więcej festiwali, które szczycą się zapraszaniem nietuzinkowych artystów.  Gościcie często na tego typu imprezach ?

Kilka takich imprez zaliczyliśmy i faktycznie daje to możliwość grania przed publicznością do której trudno byłoby dotrzeć inaczej. Nie wydaje mi się jednak żeby to wystarczyło aby dany zespół został zauważony szerzej ale jest to element tej układanki. Sami wybraliśmy też najtrudniejszą drogę, na żywo nie zasłaniamy się ścianą dźwięku tylko opieramy się na gitarach akustycznych i naszych wokalach bez użycia żadnych maszyn, jest to dla nas wymagające ale daje pełną satysfakcję z występów, a to dla nas ważne.

  1. Inspiracją dla Was jest gitarowa muzyka amerykańska i angielska z lat 90. Brzmienia których sławnych artystów z tamtych czasów są waszymi ulubionymi?

Dorastaliśmy i uczyliśmy się grać w latach 90′ także musimy przyznać się że takie zespoły jak Pearl Jam czy Red Hot Chilli Peppers wywarły na nas wielki wpływ, wręcz podświadomy. Nasz zespół trochę jest spadkobiercą pewnej różnorodności która istniała w latach 90′. Wtedy był powrót do rocka z lat 70′ ale też do funku i soulu, z takimi twórcami jak Jamiroquai i jednocześnie rozwój hip-hopu, electro, czy takich podgatunków jak trip-hop. Z tym że nie dorastaliśmy w Kalifornii ani w Seattle, ja w Paryżu a Tomek (Bogacki czyli “Hutch”) w Warszawie, więc staramy się te wpływy przetrawić przez naszą europejską wrażliwość. Dla mnie pisanie piosenek po angielsku daje wehikuł do dialogu z całym światem kiedy tworzenie w języku polskim albo francuskim jest adresowane do dialogu z Polakami albo Francuzami. Nasz pierwszy album który powstał w Warszawie kładzie akcent na dialog w ramach kultury polskiej, stąd tytuł albumu “piosenki z kraju apokalipsy”.

  1. We wzmiankach o Was pojawia się zdanie: „łączą muzykę alternatywną i klasyczne rockowe piosenki  z dziwnymi pomysłami różnego pochodzenia” Czym są te dziwne pomysły i co wnoszą one do waszej muzyki ?

Na pewno te tak zwane dziwne pomysły to są moje francuskie inspiracje, stara tradycja piosenki ale też afrykańskie rytmy. Okazuje się że pewne pomysły które są naturalne we francuskiej piosence bywają nawet sprzeczne z tym do czego publiczność jest przyzwyczajona w polskiej piosence. Ale to są bardzo twórcze i interesujące konflikty. Z drugiej strony jest też cały bagaż muzyczny Tomka, w którym jest sporo jazzu, soulu, funku i nawet piosenki aktorskiej ze względu na to że gra na gitarze w spektaklach Krystyny Jandy takich jak Biała bluzka z piosenkami Osieckiej.

  1. Na gali ELFY SBE 2019 zagracie wasze autorskie utwory, czy może pokusicie się na kolędę czy pastorałkę wzbogaconą w wasz oryginalny alternatywny sznyt ?

Właściwie to śpiewam i piszę teksty w języku polskim od bardzo niedawna, 2 lata może. Także nie czułbym się jeszcze na siłach żeby wziąć na warsztat kolędę. Ale w przyszłości mam nadzieję że spróbujemy. Tymczasem na gali, z pewnością zagramy, obok własnych kompozycji, coś co będzie zarazem znane wszystkim ale też i zaskakujące w swojej formie.

Wywiad przeprowadziła Patrycja Kulisz.

Recent Posts